Jak nie zwariować podczas kwarantanny?

Witając rok 2020, nikt z nas nie spodziewał się tego, że znajdziemy się w anormalnej sytuacji. Koronawirus kompletnie zawładnął naszym życiem. Z segmentu w „Wiadomościach” stał się naszą rzeczywistością – nową i niełatwą do zaakceptowania. Wraz z upływem czasu w zamknięciu rośnie liczba pytań zadawanych przez internautów na portalach społecznościowych: „Jak zachować spokój w zamknięciu? Nie jestem teraz w stanie, się zmobilizować do zrobienia czegokolwiek w domu. Co robić?” „Jak nie zwariować w domu?” „Jak ja mam teraz żyć?” Według mnie odpowiedź na te „zagwostki” jest krótka i prosta – jest wyjście: rutyna. Rutyna stanowi fascynujące zagadnienie. Generalnie nielubiana, czasem nawet nienawidzona, lecz życie bez niej jest zupełnie niemożliwe. Czym dokładnie jest? Postępowaniem lub wykonywaniem jakichś czynności według utartych schematów. Stanowi ona bezsprzecznie podstawę w sposobie funkcjonowania dzisiejszego świata. Jej obecność można zaobserwować w każdej dziedzinie życia. Pracownicy i uczniowie mają swoje grafiki i rozkłady, według których funkcjonują. Programy telewizyjne mają własne rozpiski. Zakłady i sklepy mają swoje godziny otwarcia i zamknięcia. Nawet kwiaty posiadają własny schemat – otwierają się z rana i zamykają wieczorem. Nawet nasz dzienny tryb życia stanowi przykład rutyny. Bycie aktywnym w nocy i spanie w dzień oczywiście jest możliwe, ale podświadomie człowiek jest przystosowany do dziennego trybu życia. Uzależnianie czynności w ciągu dnia od czasu to jak najbardziej rutyna. Skoro rutyna to tylko schemat, więc czemu jest ona tak krytycznie oceniana? Powodów jest tak naprawdę nieskończenie wiele. Osoby młodsze, szczególnie te na etapie buntu młodzieńczego, cenią sobie oryginalność i za normalne uznają buntowanie się przeciw normom społecznym, których część stanowi rutyna. Natomiast osoby o liberalnych poglądach za najważniejszą wartość uważają indywidualizm jednostki oraz samostanowienie.Dlatego w tych czasach pojawia się coraz więcej osób pracujących na zamówienia, a nie dla firm. Rutyna, rutyna. Gdzie nie spojrzeć, tylko rutyna. Po co ona właściwie człowiekowi? Zwierzęca strona ludzkiej natury nienawidzi tego, co niewiadome. Nowe, nieznajome otoczenie, nieznany zapach czy dźwięk albo kontakt z nieznajomym osobnikiem – u zwierzęcia od razu w takiej sytuacji włącza się instynkt przetrwania – „Uciekaj albo walcz”. Nie wiadomo, czy to, co nieznane, stanowi zagrożenie, więc cały czas trzeba być w stanie całkowitego skupienia. Ludzie, oczywiście, dzisiaj znacznie bardziej różnią się umysłowo od typowego zwierzęcia, ale zwierzęca natura cały czas stanowi część człowieka – nieważne, czy byśmy tego chcieli czy nie chcieli. To właśnie ta zwierzęca podświadomość jest odpowiedzialna za reakcję stresową, zdenerwowanie, lęk czy nawet przejawy agresji, kiedy człowiek znajdzie się w nowym otoczeniu, musząc podejmować wiele nowych decyzji. Kiedy przebywa się w znajomym otoczeniu, znajduje się w towarzystwie znajomych osób czy czuje się znajomy zapach – człowiek jest spokojny, wręcz odprężony, bo nie musi cały czas analizować wszystkiego wokół. Właśnie to poczucie spokoju stanowi powód, dla którego ludzie potrzebują w życiu rutyny. Jednak należy pamiętać, że nie można skakać ze skrajności w skrajność. Nadmiar nowych bodźców może przytłoczyć tak samo jak ich brak. Człowiek ma potrzebę zaspokajania swojej ciekawości i zarazem poczucia wewnętrznego spokoju. Między nimi obydwiema należy wypracować specyficzny balans. W świecie bezustannych zmian tylko rutyna może dać ludziom poczucie bezpieczeństwa i stabilności, tak więc w celu utrzymywania spokoju podczas długiego zamknięcia w czterech ścianach należy wprowadzić pewną rutynę. Nie musi być to złożony grafik dnia. Może być to prosta czynność jak poranna kawa czy czytanie książki przed snem. Gdy nie wiadomo, jak może wyglądać jutro, sama pewność tego, że z rana zje się śniadanie, jak co dzień, może ukoić umysł człowieka. Humorystycznie podsumowując, warto pamiętać, że: Ściany mogą się walić, drzewa mogą się palić, ale rano i tak będzie śniadanie.